SPGrab waży niecałe 300 kB i nie wymaga żadnej instalacji - to zwykły plik .exe, który możemy wrzucić na przenośny dysk USB i korzystać z niego praktycznie na dowolnym komputerze z zainstalowanym systemem operacyjnym Microsoftu. Program nieco szerzej opisałem w poprzedniej notce.
Aktualizacja SPGraba jest warta odnotowania, bowiem od wersji 1.3 wymagane będzie zarejestrowanie się na stronie spgrab.com, które nie jest zbyt skomplikowane - potrzebujemy tylko podać naszego maila, wymyślić hasło i... gotowe. Nie dostajemy nawet powiadomienia na skrzynkę pocztową, od razu można się zalogować. Na utworzonym koncie będą przechowywane wszystkie wykonane przez nas zrzuty ekranu. Mamy więc teraz kontrolę nad wysyłanymi obrazkami, możemy je przechowywać na serwerze SPGraba do woli, a jeśli "zdjęcie" chcieliśmy mieć tylko tymczasowo, wystarczy je usunąć.
![]() |
| Preferencje logowania w SPGrabie |
Nasze konto możemy swobodnie przeglądać i pod każdym zrzutem mamy do niego bezpośredni link - ten sam, który aplikacja tworzy przy wykonywaniu zrzutu. Nowa funkcja wymagała od programistów "zepsucia" poprzednich wersji, które od 20 lipca informują o koniecznej aktualizacji i nie wysyłają wykonanych obrazków na serwer.
Jeszcze raz polecam tę aplikację, szczególnie tym osobom, które mają słabsze maszyny i inne, bardziej wymagające programy tego typu nie działają w sposób satysfakcjonujący. Wkrótce ma wyjść także wersja na system Mac OS X, która powinna być gotowa mniej więcej pod koniec sierpnia (przynajmniej według
informacji na forum producenta).
