13 października 2010

Nadchodzi Mac OS X 10.7?

Chwilę po 17:00 dało się zauważyć poruszenie w blogosferze skupionej wokół Apple - zagraniczne serwisy poinformowały bowiem o kolejnej, zapowiedzianej na 20 października, konferencji firmy z Cupertino. Wydarzeniu nadano tytuł "Back to the Mac", co świadczy o tym, że tematyką keynote'a będą komputery i oprogramowanie pisane na Mac OS. Ciekawość wzmaga przede wszystkim poniższa grafika dołączona do informacji prasowych:

Jak widać, za uchylonym jabłkiem na touchpadzie można zauważyć lwa, który sugeruje, że Steve Jobs będzie prezentował możliwości nowego, choć jeszcze niegotowego, systemu operacyjnego oznaczonego numerem 10.7. Jego nazwa zwyczajowa nasuwa się sama - Lion, ale o tym, jak faktycznie będzie nazywać się następca Snow Leoparda, dowiemy się w przyszłą środę.

Wieści o możliwej prezentacji nowego systemu jak zwykle w pierwszym momencie wywołały ten typowy dreszczyk podniecenia. Ale później do mnie dotarło, że mój trzyletni iMac jest już pewnie za stary, bym mógł skorzystać ze wszystkich nowych funkcjonalności w 10.7. Serwis 9 to 5 Mac zauważa, że fakt wykorzystania touchpada w grafice zapowiadającej konferencję, wskazuje najprawdopodobniej na dużo nowych funkcji związanych z interfejsem dotykowym (już pomijając sprzedaż dostawianych do komputerów stacjonarnych touchpadów). Wszystko idzie w kierunku iPhone'ów i iPadów, a ja ciągle na maszynie z roku 2007 i mam zerowe doświadczenie z tego typu urządzeniami. Mam nadzieje, że mój iMac nie okaże się nagle stetryczałym dziaduniem...

Redaktorzy 9 to 5 Mac przewidują także, że za tydzień przedstawione zostaną nowe wersje pakietów iLife i iWork (w sumie przydałoby się, ze względu na premierę Office'a 2011) oraz odświeżona linia MacBooka Air. No i zaktualizowane MacBooki. I jeszcze połączenie klawiatury z touchpadem. I... i ciekawe co jeszcze?