Zaledwie dzień po zapowiedzi przyszłotygodniowej prezentacji firmy Apple, na której prawdopodobnie przedstawiony zostanie nowy Mac OS, nadeszła informacja o kolejnej, znaczącej aktualizacji Opery. Na dzisiejszej konferencji Up North Web zapowiedziano, że następna wersja norweskiej przeglądarki, oznaczona numerem 11, będzie posiadała m.in. obsługę... rozszerzeń!
Informację podano na oficjalnym blogu Opery. Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie będzie można ściągnąć jej alphę, ale potwierdzono, że będzie ona bazowała na rozwijanej właśnie wersji 10.70 - tym samym ostatnim stabilnym wydaniem pozostanie Opera 10.63. Tak czy owak, dodana obsługa rozszerzeń to świetna wiadomość. Chociaż pewnie znów będę miał spory dylemat dotyczący wyboru podstawowej przeglądarki - ledwo co przesiadłem się na Chrome'a, m.in. właśnie przez rozszerzenia, a tu nagle Opera na tym polu znów będzie mocną konkurencją. Firefoksa nawet w tej "walce" nie uwzględniam. Wprawdzie przeglądarka Mozilli nie straci nagle większości lojalnych użytkowników, ale nowy "ficzer" w produkcie norweskiej firmy może sprawić, że Opera zyska na popularności.
Nieco więcej na temat rozszerzeń: Opera 11 will have Extensions.