24 października 2011

Po derbach Manchesteru: Nic się nie stało

Pierwsza od kwietnia 2010 roku porażka na Old Trafford nie mogła być zwyczajna. To była prawdziwa katastrofa. 1:6 z lokalnym rywalem musiało sprawić kibicom ogromny ból, nie tylko z powodu przegrania derbów, ale też tego, że zwyciężył klub, który zaczyna sobie radzić coraz lepiej głównie dzięki pieniądzom bogatych właścicieli, który w pewnym sensie kupuje sukces. Ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Zawsze trzeba spojrzeć na takie wydarzenie z nieco szerszej perspektywy.

Przeglądałem nieco komentarzy kibiców Man Utd po tej nieszczęsnej porażce i tych o lekko optymistycznym zabarwieniu można policzyć na palcach jednej ręki. Przeważają wypowiedzi pełne goryczy, smutku, żalu, co jest oczywiście naturalne. Bo jak można przełknąć tak druzgocącą przegraną i to z Manchesterem City - klubem, który przez długie lata ani w samym mieście (z nielicznymi wyjątkami), ani tym bardziej w Premier League w ogóle się nie liczył? Jest to trudne dla fana "Czerwonych Diabłów", ale nie niemożliwe.

Zapraszam do lektury całego komentarza po bolesnej porażce Manchesteru United w niedzielnych derbach na stronie: blog.mufc.pl.